Skocz do zawartości
Mróz Woda Borówka Truskawka Pomarańcza Morela Jabłko Ciemny zielony Ziemia Węgiel
Pomocnik ogrodnika

Problemy z hortensją

Rekomendowane odpowiedzi

Pytanie czytelnika: Mam ogromny problem z moimi hortensjami. Są to młode rośliny tegoroczne i zeszłoroczne. Zapowiadało się dobrze, przetrwały upały ale teraz z dnia na dzień i ku mojemu zmartwienia zaczynają chorować. Liście wyglądają jak uschnięte i opadają. Bardzo szybko to postępuje.

Clipboard01.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić, co jest przyczyną zasychania i opadania liści. Nie widzę na zdjęciach żadnych objawów zgnilizny lub pleśni, więc (na tą chwilę) odrzucam choroby grzybowe. Widać za to mnóstwo suchych liści pod krzewem, a te co pozostały wyglądają mizernie.
Upały w tym roku było dokuczliwe, zwłaszcza dla hortensji, które kochają wodę! Wydaje mi się, że Pani rośliny cierpią właśnie z powodu niedoborów wilgoci w glebie. Nie wiem, jak i czy została przygotowana, ale napiszę krótko, jak to powinno być zrobione.

Hortensje (szczególnie ta ogrodowa ze zdjęcia) lubią żyzne, przepuszczalne podłoże, ale dobrze trzymające wilgoć. Można to łatwo osiągnąć sadząc roślinę w głębokim dołku wypełnionym kompostem. Na powierzchni trzeba koniecznie wysypać warstwę ściółki - może to być kora sosnowa lub torf, która będzie utrzymywać wilgoć w glebie i zapobiegnie jej wysychaniu. Dodatkowo, a zwłaszcza wtedy, kiedy ziemia nie została dobrze przygotowana, hortensje trzeba często podlewać!!! Najlepiej wcześnie rano lub późnym wieczorem. Nie zalecam jednak moczenia liści, bo mogą się "przypalać" na słońcu.

Ważne jest także stanowisko, gdzie rośnie krzew. Hortensje lubią stanowiska półcieniste, które mniej narażone są na silne, letnie słońce.
Proszę się zastanowić, czy Pani hortensja ma zapewnione powyższe warunki. Jeśli nie, to trzeba ją przesadzić.

Warto także zwrócić uwagę na prawidłowe nawożenie. Liście ze zdjęcia są dobrze wybarwione. Brzegi są trochę przebarwione na żółto, ale moim zdaniem to objaw przesychania, a nie niedoborów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Popularne aktualnie

  • Odpowiedzi

    • Gość lubuszanin
      kreozot jest pochodzenia naturalnego a wiadomo wszystko co naturalne jest bardzo szkodliwe i nasza szlachetna unia broni lud prcujący przed tymi naturalnymi truciznami :0 już biorą się za nikotynę, przyjdzie czas na alkohol w końcu na mięso. Ostatecznie zamontują każdemu miernik stężenia metanu. Będzie to wyglądało tak: Zadzwoni komórka: "Dzień dobry, odnotowaliśmy w Pana otoczeniu nawracające wysokie stężenie szkodliwego dla atmosfery metanu, czy nie spożywał Pan może zakazanych produktów spożywczych jak mleko (od krów które masowo produkują metan gł. czynnik ocieplenia klimatu), alkohol lub mięso" I wtedy może do Ciebie dotrze że już dawno jesteś biorobotem. *)
    • Gość Zawiedziona
      Fatalny przepis! Gotowanie (nawet na małym ogniu i pod przykryciem) sprawia, że olejki eteryczne odpowiadające za "piżmowy" zapach lawendy ulatują razem z parą, a w syropie pozostaje jedynie gorzkawy, ziołowy smak przypominający smak szałwii. Za to powietrze w kuchni staje się nie do zniesienia, od nadmiaru olejków szczypie w oczy i powoduje ból głowy. Za drugim razem spróbowałam jedynie zalać lawendę zagotowanym i ciepłym (ale nie wrzącym) syropem i zostawić na noc, a potem przecedzić tak, jak widziałam w przepisie na syrop z czarnego bzu. Oczywiście wtedy używamy mniej syropu na szklankę kwiatów, by aromat był intensywny. Było dużo lepiej.
    • Do robienia przetworów wykorzystuje się głównie owoce i warzywa, ale można połakomić się na jeszcze jeden surowiec – kwiat! Przykładem jest pyszny syrop lawendowy. Przyrządzenie go okazuje się być proste i mało czasochłonne, a jeszcze przyjemniejsze, gdyż wykorzystujemy do jego produkcji rośliny z naszego ogrodu. Satysfakcja i pewność, że domowe przetwory są czyste i zdrowe jest niezastąpiona. Poznaj nasz przepis na syrop lawendowy. Pełna treść artykułu pod adresem: https://zielonyogrodek.pl/dom-i-balkon/kuchnia-z-ogrodka/11841-syrop-lawendowy
    • Gość Piotr
      Rzadko kiedy komentuje, ale naprawdę mnie natchnęliście ;) Zaczynam szukać nasion!
    • Japoński chrzan wasabi to znana i lubiana bardzo pikantna przyprawa. Choć jest najczęściej kojarzona z sushi, to można ją wykorzystywać się ją do wielu innych smacznych dań. Wyrazisty smak wasabi jest wyjątkowy, co sprawia, że jest znany nie tylko miłośnikom kuchni azjatyckiej. Jeśli mamy ogród, warto spróbować jego samodzielnej uprawy, gdyż wasabi, które najczęściej znajdujemy w polskich sklepach, zawiera stosunkowo niewiele czystego, zmielonego korzenia, a sporo innych dodatków. Nie zwlekaj i zaplanuj własną przygodę z japońskim, zielonym chrzanem! Pełna treść artykułu pod adresem: https://zielonyogrodek.pl/ogrod/warzywnik-i-sad/10086-uprawa-japonskiego-chrzanu-w-ogrodzie-zrob-wlasne-wasabi
  • Kto jest online? (Zobacz pełną listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

×
×
  • Dodaj nową pozycję...