Skocz do zawartości
Mróz Woda Borówka Truskawka Pomarańcza Morela Jabłko Ciemny zielony Ziemia Węgiel

Franek Golas

Members
  • Liczba zawartości

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral
  1. sumak, jak się rozrośnie pod ziemią, staje się chwastem. Wszędzie wyrasta i jest bardzo trudny do zwalczenia.
  2. wystarczy mieć wokół warzywnika zachwaszczony trawnik, na którym wciąż coś kwitnie. Pszczoły chętnie odwiedzą pobliski warzywnik
  3. Ja sam rozmnażam aronię. To nie jest trudne.
  4. Lili, i co? tak sobie wielkie kwiatostany trwają? Trzeba przyciąć, by odświeżyć kępę!
  5. spróbujcie opryskać jakimkolwiek preparatem na gąsienice - każdy pomoże. Później najlepiej wyciąć wszystkie uszkodzone fragmenty bukszpanu. Szybko się zregeneruje!
  6. W zeszłym sezonie tylko substral miał trawe samozagęszczającą. W tym sezonie też inne firmy mają. Niedługo każdy będzie miał trawę samozagęszczającą. Pojawia się więc pytanie: która trawa samozagęszczająca jest lepsza?
  7. Rychu, a tą termoorganikę to gdzie widzisz? Może reklama Ci się wyświetliła?! 🤣
  8. Ja uprawiałem na balkonie już najróżniejsze warzywa: sałaty, ziółka, pomidory, a nawet mini krzewy owocowe. W sklepach można kupić mnóstwo odmian do amatorskiej uprawy.
  9. Jak dla mnie to jest polyscias. Tu masz wszystko świetnie opisane, jak go pielęgnować.
  10. Ja swoje balkonówki podlewam i nawożę jednocześnie! Od lat robię tak samo: raz w tygodniu dodaję do konewki połowę dawki nawozu (pół nakrętki). Nie podam nazwy, by nie robić reklamy, ale kupicie go w każdym sklepie ogrodniczym, bo firma jest wszędzie. To chyba jedyny nawóz w żelu przeznaczony do nawożenia kwiatów balkonowych. Mam surfinie z komarzycą, i kilka doniczek z pelargoniami bluszczolistnymi w kompozycjach z bakopami. Rosną bosko 🙂
  11. Ja studiowałem ogrodnictwo na SGGW w Warszawie jeszcze w ubiegłym stuleciu. Studia wspominam średnio! Drugi raz nie wybrałbym ogrodnictwa. Nie pracuję w zawodzie, bo jak się szybko okazało trudno o pracę dla mgr. inż. ogrodnictwa. W centrum ogrodniczym mnie nie chcieli, bo mam wyższe wykształcenie, a w biurze po zobaczeniu mojego CV parskali śmiechem. W pośredniaku przez kilkanaście miesięcy niemiła i niekompetentna Pani z okienka co raz rozkładała ręce i z nieskrywanym uśmiechem informowała mnie, że nie ma ofert pracy odpowiadających mojemu wykształceniu. Dla wahających się mam kilka rad: Jeśli nie masz gospodarstwa (warzywa, zioła, owoce) to daruj sobie ogrodnictwo. To wymagający kierunek, na którym jest mnóstwo przedmiotów technicznych, pamięciówki i chemii (i bio) w rożnych smakach. Studia kończy połowa tych, którzy je zaczynają. A Ci, którzy skończyli, w większości zmieniają zawody. Popytajcie lub poczekajcie na inne komentarze, to zobaczycie, że to nie tylko moja opinia. Studia wymagają wielu poświęceń, bo nauki jest bardzo bardzo dużo! Niestety duża większość przedmiotów to wiedza czysto teoretyczna. Brakuje praktyki! Niestety 6 miesięczne praktyki na drugim roku nie uczą wiele - no chyba, że koszenie trawy, wyrywanie chwastów i wielodniowe cięcie sadu jest niezbędnym etapem hartowania stalowych nerwów. Dla pasjonatów przydomowych ogródków polecam Architekturę Krajobrazu (na tym samym wydziale)! Tam (a nie na ogrodnictwie) uczą o ogrodach. Ogrodnictwo na SGGW to studia o produkcji roślin a nie o zakładaniu ogrodu!
  12. Widziałem tę roślinę w donicach miejskich w towarzystwie mniejszych kwitnących okazów. Wygląda trochę jak bazylia, ale ma cienkie listki. Ktoś wie, co to jest? Musze taka mieć w swoim ogrodzie!!! Od laty zbieram wszystko, co jest różowe 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...