Skocz do zawartości
Mróz Woda Borówka Truskawka Pomarańcza Morela Jabłko Ciemny zielony Ziemia Węgiel
Pomocnik ogrodnika

Sprawdzone sposoby na ślimaki nagie

Rekomendowane odpowiedzi

Pytanie czytelnika: W tym sezonie jest prawdziwa plaga ślimaków bez skorupek. Są dosłownie wszędzie. Codziennie rano widzę szary ślad po ich nocnym obżarstwie. nie wspomnę juz o moich roślinach, które wyglądają strasznie. Jak mogę się ich pozbyć? dodam tylko, że nie chcę stosować chemii!


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://zielonyogrodek.pl/pielegnacja/ochrona-roslin/6210-sprawdzone-sposoby-na-slimaki-nagie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość słonecznica
Utopić w wiadrze może proponować tylko ten, kto nie miał z nimi do czynienia. Wydostanie się z takiego wiadra to dla nich żaden problem. Co do skuteczności zaproponowanego przez forumowicza posolenia, to i owszem, jest skuteczne, ale w przypadku dużej inwazji spowoduje w krótkim czasie zasolenie całej działki. Skuteczne jest tylko zbieranie i solenie w pojemniku lub nawet topienie w pojemniku z solanką i soli w niej musi być sporo, bo inaczej te większe dają radę wyjść. Zanim się jednak je wyzbiera (co trwa tygodniami i to o wyłącznie w mżawce lub o szarówce) to kręgosłup do rehabilitacji :((((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paweł
Każdego dnia zabijam ponad 100 ślimaków, przecinam sekatorem na poł, sypie solą,założyłem drut miedziany...nic nie pomaga. Obok mnie jest zapuszczona działka z trawą ponad metr wysokości- idealne środowisko dla ślimaków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Irma
Nie używam żadnej chemii, piwa, granulek..po co tracić pieniądze ? Codziennie rano zbieram je do słoika, wysypuję na beton i rozdeptuję drewniakami na miazgę. Później koleżanka zmywa to szlauchem i po zawodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Romek z Łomży
Zauważyłem, że tych dużych ślimaków to kosy nie jedzą , szkoda. Ciekawe czy sa za duże dla kosów, czy może nie wiedzą, że to też są ślimaki, jak te w skorupkach? Ale jak te ślimaki wyrzuciłem na drogę, to sroka byłą nimi zainteresowana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria
Slimaki pojawily sie w moim ogrodzie w momencie gdy zaczelam kupowac ziemie w workach w sklepach ogrodniczych. Zatrzesienie slimakow roznych odcienie brazu bez skorupek i masa winniczkow oraz zatoczkow. Ta ziemia jest sprzedawana z jajami slimakow i one nam pozniej wylaza i pustosza ogrody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ogrodniczka
Ja przecinam ślimaka na pół nożem i zostawiam dla odstraszenia, wystarczy mocno nakłuć nożem i "wykrwawi się"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hunter
U nas były ich setki tysiace w ogrodzie i przyległych polach A nawet podwórku....W końcu jedna rzecz faktycznie odniosła skutek i to po zaledwie kilku godzinach, środek marki agrecol o nazwie slimatox 5gb. Na drugi dzień od wieczornego rozsypania granulek, 80% slimakow poniosla klęskę. A metod próbowaliśmy już przeróżnych innych lecz bezskutecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aa
Jedyny sposób to codzienna gimnastyka. Wychodzę wieczorem i zbieram jednego po drugim do foliowej siatki. Dzisiejszy zbiór to ok 1 kg. Zawiązuję zzczelnie i wyrzucam do kosza. Jedyny minus i to nie bez znaczenia. Fetor z kosza PO TWO RNY 🤢🤮

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zrozpaczona
Mam inwazje ślimaków nagich.... w mieszkaniu. Jakiś czas temu pojawił sie jeden. Znalazłam go i wywaliłem. Niestety widocznie zdążył znieść jaja bo teraz jest ich całe stado. Nie wiem co robić. Piwo nie działa. Jak tak dalej pójdzie zeżrą mnie żywcem. Ktoś coś doradzi? Dziękuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kuba
Zbieram ślimaki do plastikowego wiaderka wypełnionego w 1/3 mocno osoloną wodą. Slimaki od razu padaj i nie śmierdzą. Jak zbiorę większą ilość przekładam (bez wody) do foliowej torebki, zawiązuję i do kosza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Krystyna
wszyscy piszą jak zwalczać ślimaki nagie, ale nikt nie wspomniał jak zniszczyć zniesione jaja w ziemi jesienią ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paulina
Ślimaka wystarczy oprószyć solą, a pod jej wpływem "rozpuszcza" się. Częste grabienie, motyczenie, usuwanie chwastów w uprawach eliminują głównie młode osobniki i jaja, które wydobyte na powierzchnię giną lub zjadane są przez pożyteczne organizmy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paskudy zimują po ziemią. Przekopywałam jesienią kawałek gruntu zarośniętego chwastami i nieuprawianego od 20 lat. I tam było ich zatrzęsienie. Już teraz wiem skąd się u mnie w ogródku pojawiają. 

Zbieram je ręcznie, w ubiegłym roku było ich naprawdę dużo. Próbowałam pułapkami z piwem, ale słabo się w nie łapały, raczej mniejsze skorupkowe. 

Nie solę, bo to negatywnie wpływa na moje kwiaty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jana
wapno ogrodnicze też daje radę . w wiaderku mieszam szklankę wapna w proszku z 2l wody , skuteczność 100% ale prawda , że po kilku godzinach smród okropny. Wylewam w ustronne miejsce i nowy roztwór robię , i tak w kółko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość otco
Ślimaki opanowały pola uprawne wszystko jedzą.Są ich już miliony. Z przerażeniem stwierdzam że jak ktoś odgórnie się tym nie zajmie grozi nam klęska.Szkoda że nikt się tym nie zajmuje np.Ministerstwo Środowiska itd środki zwalczające powinny być tańsze albo dotowane.To nie jest kwestia ochrony małego ogrodu ale całe pola już opanowane przez szarańczę. Wczoraj sąsiad stwierdził że mu ślimaki żrą grykę.Chodził w nocy patrzeć z latarką była ich cała plaga.... Czas leci, firmy zacierają ręce aby zarobić a nakład bardzo duży żeby np. obsypać tym środkiem całe pole.Powinna być jakaś reakcja bo oprócz Cowida zjedzą nas ślimaki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwester
Jestem działkowcem. Uważam, że stosowanie środków chemicznych do zwalczania ślimaków w ROD to pomyłka. Przecież po to mamy ogródki aby zbierać plony jak najmniej obciążone chemią (co o wiele trudniej jest zrealizować na skalę masową przez rolników. Stosowałem różne metody ale ostatecznie okazało się, że zbieranie ślimaków jest skuteczniejsze od pozostałych (pułapek). Oczywiście łączę tą metodę z częstym koszeniem trawy wokół grządek, zastosowałem grządki podniesione i stosuje linie nawadniające (mniej wilgoci na powierzchni gruntu). https://youtu.be/5URuIXNji0c Co do chemii obawiam się, że jest to działanie krótkowzroczne. Jeśli będziemy sztucznie zmniejszać populację ślimaków zamieniając je defacto w trutki, to nieliczne zwierzęta które się nimi żywią również mogą doznać szkód. Tym samym nigdy nie zyskamy populacji drapieżników żywiących się ślimakami i będziemy skazani na chemię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwester
https://youtu.be/5URuIXNji0c

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Popularne aktualnie

  • Odpowiedzi

    • Gość lubuszanin
      kreozot jest pochodzenia naturalnego a wiadomo wszystko co naturalne jest bardzo szkodliwe i nasza szlachetna unia broni lud prcujący przed tymi naturalnymi truciznami :0 już biorą się za nikotynę, przyjdzie czas na alkohol w końcu na mięso. Ostatecznie zamontują każdemu miernik stężenia metanu. Będzie to wyglądało tak: Zadzwoni komórka: "Dzień dobry, odnotowaliśmy w Pana otoczeniu nawracające wysokie stężenie szkodliwego dla atmosfery metanu, czy nie spożywał Pan może zakazanych produktów spożywczych jak mleko (od krów które masowo produkują metan gł. czynnik ocieplenia klimatu), alkohol lub mięso" I wtedy może do Ciebie dotrze że już dawno jesteś biorobotem. *)
    • Gość Zawiedziona
      Fatalny przepis! Gotowanie (nawet na małym ogniu i pod przykryciem) sprawia, że olejki eteryczne odpowiadające za "piżmowy" zapach lawendy ulatują razem z parą, a w syropie pozostaje jedynie gorzkawy, ziołowy smak przypominający smak szałwii. Za to powietrze w kuchni staje się nie do zniesienia, od nadmiaru olejków szczypie w oczy i powoduje ból głowy. Za drugim razem spróbowałam jedynie zalać lawendę zagotowanym i ciepłym (ale nie wrzącym) syropem i zostawić na noc, a potem przecedzić tak, jak widziałam w przepisie na syrop z czarnego bzu. Oczywiście wtedy używamy mniej syropu na szklankę kwiatów, by aromat był intensywny. Było dużo lepiej.
    • Do robienia przetworów wykorzystuje się głównie owoce i warzywa, ale można połakomić się na jeszcze jeden surowiec – kwiat! Przykładem jest pyszny syrop lawendowy. Przyrządzenie go okazuje się być proste i mało czasochłonne, a jeszcze przyjemniejsze, gdyż wykorzystujemy do jego produkcji rośliny z naszego ogrodu. Satysfakcja i pewność, że domowe przetwory są czyste i zdrowe jest niezastąpiona. Poznaj nasz przepis na syrop lawendowy. Pełna treść artykułu pod adresem: https://zielonyogrodek.pl/dom-i-balkon/kuchnia-z-ogrodka/11841-syrop-lawendowy
    • Gość Piotr
      Rzadko kiedy komentuje, ale naprawdę mnie natchnęliście ;) Zaczynam szukać nasion!
    • Japoński chrzan wasabi to znana i lubiana bardzo pikantna przyprawa. Choć jest najczęściej kojarzona z sushi, to można ją wykorzystywać się ją do wielu innych smacznych dań. Wyrazisty smak wasabi jest wyjątkowy, co sprawia, że jest znany nie tylko miłośnikom kuchni azjatyckiej. Jeśli mamy ogród, warto spróbować jego samodzielnej uprawy, gdyż wasabi, które najczęściej znajdujemy w polskich sklepach, zawiera stosunkowo niewiele czystego, zmielonego korzenia, a sporo innych dodatków. Nie zwlekaj i zaplanuj własną przygodę z japońskim, zielonym chrzanem! Pełna treść artykułu pod adresem: https://zielonyogrodek.pl/ogrod/warzywnik-i-sad/10086-uprawa-japonskiego-chrzanu-w-ogrodzie-zrob-wlasne-wasabi
  • Kto jest online? (Zobacz pełną listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

×
×
  • Dodaj nową pozycję...